Zielona Góra deptak

Zielona Góra, wino i śpiew

Zielona Góra to nie Bydgoszcz. Ewidentnie z czymś się kojarzy.

Dla jednych najciekawsza jest zielonogórska Palmiarnia. Inni zachwycają się starówką. Jeszcze inni zahaczają o Zieloną Górę, ale zatrzymują się jedynie na stadionie przy ulicy Wrocławskiej, żeby posłuchać ryku silników żużlowych motorów.

Jest jeszcze coś. Święto wina. Winobranie. Dni Zielonej Góry, które trwają 8 dni i zawsze przemieniają spokojne zazwyczaj centrum w skupisko straganów, karuzel, loterii fantowych, ogródków piwnych i nie tylko.

Niektórzy zwiewają z miasta na tych kilka pierwszych dni września. Inni wręcz przeciwnie – korzystają, bo zielonogórski deptak w czasie Winobrania to prawdopodobnie jedyne miejsce w kraju, w którym można zupełnie bezkarnie pod okiem policji sączyć wino…

Winobranie nie byłoby jednak Winobraniem bez imprez towarzyszących. A tych akurat jest sporo. Na małej i dużej scenie. Codziennie jest po kilka koncertów. Codziennie można próbować lokalnych win. Codziennie można wybrać się na ciekawy spektakl do teatru. Albo na karuzelę zabijakę, na której nie sposób nie krzyczeć ze strachu i przerażenia.

Niektórzy czekają tylko na niektóre z tych atrakcji. Inni najbardziej cenią samą atmosferę. Zawsze baaardzo pozytywną. Jeśli nie świąteczną.
Bo dla niej również warto wybrać się do Zielonej Góry. I dla Palmiarni. I Ogrodu Botanicznego z minizoo, żeby zobaczyć przeurocze surykatki.

Znacie? Bywacie? Lubicie?

Na zachętę mała galeryjka z Zielonej Góry  okolic.

winobranie 2016

żużel

ogród botaniczny

ogród botaniczny

ogród botaniczny

ogród botaniczny

palmiarnia

Droszków