zakupy na obcasach

Zakupy na obcasach. Zakupy to więcej niż słowo.

O paradoksach związanych z zakupami już pisałam. Bo wbrew pozorom to nie jest tylko zwyczajna i codzienna czynność. Niektórzy do zakupów się przygotowują, węszą, szukają okazji, chętnie wynajdują nowe sklepy.

Kobieta na zakupach

Jeśli spojrzeć na zakupy z przymrużeniem oka, to mężczyzna kupuje albo to, czego potrzebuje, albo to, co znajduje się na liście zakupów przygotowanej przez jego żonę/narzeczoną/dziewczynę/mamę (niepotrzebne skreślić). Kobieta zdaje się działać w sposób bardziej chaotyczny i nieprzemyślany. Czasami trudno jest ją zrozumieć, ale niewątpliwie działa ona w bardzo logiczny sposób i również ma swoje motywacje, chociaż zupełnie inne od tych męskich.

Zakupy na obcasach

Nieco więcej światła na tę sprawę rzuciły Jane Cunningham i Philippa Roberts i wspólnie napisały książkę „Zakupy na obcasach” – o kobietach, ich motywacjach i kobiecych markach. Pozycja nie tylko dla kobiet, do których należy najczęściej podejmowanie decyzji zakupowych, ale również wszystkich zainteresowanych i związanych z marketingiem i sprzedażą.

Funkcjonalność + estetyka = produkt idealny

Na pierwszy rzut oka widać, że tę książkę napisały kobiety. Kobiecy jest już sam tytuł, a na okładce znalazła się nie mniej kobieca szpilka. Po kobiecemu napisany został też każdy rozdział. Różnice w robieniu zakupów autorki postanowiły już wyprowadzić z samej budowy mózgu. Inaczej przecież myślą kobiety i mężczyźni. Podczas gdy panowie skupiają się na osiągnięciach, sukcesach i konkretach, to kobieta najczęściej nawet przez zakupy chce ulepszać świat. Jest empatyczna, posiada zmysł estetyczny, zwraca uwagę na wygląd swój, otoczenia jak również i samego produktu. W jej oczach potrzebne przedmioty mają być nie tylko funkcjonalne. Jeśli ma do wyboru produkt funkcjonalny i produkt funkcjonalny i ładny, to najczęściej wybiera ten drugi, nawet jeśli musi za niego trochę więcej zapłacić. Bo kobieta nawet przy robieniu i planowaniu zakupów dąży do utopii.

Reklamy dla prawdziwych kobiet

Na dobry początek autorki biorą pod lupę reklamy przygotowywane z myślą o kobietach. Pierwszy wniosek, jaki się nasuwa, to to, że reklamy te przygotowują mężczyźni i to w dodatku bardzo często nieudolnie. Bo przecież najłatwiej jest przedstawić kobietę stereotypowo, wystraszyć ją (a to plamami, a to dzieckiem) czy nawet zrównać z małą dziewczynką, bo na tej samej zasadzie przygotowuje się zwykle reklamy dla kobiet i małych dziewczynek. Tymczasem kobieta to nie tylko matka i raczej daleko jej do skrajnej zakupoholiczki, której nic nie jest w stanie powstrzymać przed kupowaniem.

Zakupy z misją

Kluczem do zrozumienia kobiecych motywacji są cztery kobiece kody: altruizmu, estetyki, ładu oraz więzi. Kobiety naprawdę chcą ulepszać świat, a naprawdę kobiece marki powinny je do tego zachęcać i stawać się inspiracją.

Marki dla altruistek

Więc od początku. Kobieta wcale nie lubi, gdy na siłę wciska się jej produkt. Z pewnością jednak zainteresuje ją marka z misją, która wspiera różne akcje społeczne i charytatywne, budzi zaufanie, a przy tym stawia klienta w centrum. Nie chodzi o to, żeby dzięki produktowi jego nabywca stał się najlepszy. Zgodnie z kodem altruizmu wszyscy powinni wygrywać.

Magia ładnego opakowania

Nierzadko żartem stwierdza się, że kobieta kupi wszystko, co ma ładne opakowanie. I faktycznie, kobiety chętnie sięgają po ładne słoiczki z kremami, misternie zapakowane cukierki, wybierają przedmioty utrzymane w jasnej, kobiecej kolorystyce. Warto też pamiętać, że kobiety zwykle ocenia się po wyglądzie, nic zatem dziwnego, że do estetyki przywiązują tak dużą wagę.

Zadanie domowe przed zakupami

Kod ładu również można odszyfrować w prosty sposób. Kobieta najczęściej ceni harmonijne i bezpieczne środowisko, a zanim pójdzie na zakupy, woli się do nich odpowiednio przygotować i poszukać informacji, np. w sieci, bo tam nie dopadnie jej apodyktyczny sprzedawca, który wszystko wie lepiej. Kobieta docenia fachową poradę i pomoc, ale wcale nie lubi, kiedy prowadzi się ją za rączkę. To do niej należy ostateczna decyzja co do zakupu.

Szeptem o markach

I wreszcie kod więzi, bo kobiety lubią robić zakupy wspólnie, konsultować się i radzić innych kobiet. Jeśli mają taką okazję, to wokół marek tworzą nawet społeczności, chętnie wymieniają się opiniami, a informacje przemycane pocztą pantoflową bywają dla nich bardziej wiarygodne niż dane statystyczne.

Kobiece zakupy = świadome zakupy

Podświadomie chyba już każdy zdaje sobie sprawę, że bywa manipulowany, a uśmiechniętym sprzedawcom nie zawsze chodzi o dobro klienta. Marketingu nie da się już uniknąć, ale te metody manipulacji mimo wszystko warto poznać. „Zakupy na obcasach” to świetna książka, która przywraca kobiecie należne jej miejsce w zdominowanym przez mężczyzn świecie marketingu. Bo nie jest małą dziewczynką i wcale nie działa chaotycznie. Przeciwnie, docenia dobre produkty i chętnie sięga po kartę płatniczą czy portfel, jeśli tylko odpowiednio się ją do tego przekona.

Opublikowano: 19.11.2013.

Zapisz

Zapisz