żołnierze

Za mundurem panny sznurem

… za żołnierzem różnie (ale raczej z naciskiem na też). Mała dygresja do szkiców o modzie, bo pewnie nieprędko trafi się następna taka okazja.

Styl militarny, ciężki, prosty, surowy powraca praktycznie co sezon, najczęściej na zimę i jesień. Jego główne założenia – prosto, wygodnie, praktycznie i ciepło – sprawdzają się od lat w codziennej modzie. Mało kto jednak pamięta, że to, co dziś wyróżnia, kiedyś miało ujednolicać. W dodatku mundury i inne elementy stroju wojskowego interpretuje się na różne sposoby. Dla jednych to okazja, żeby się wyróżnić, dla innych okazja, żeby wyrazić swój sprzeciw i bunt, bo od fantazyjnych, podrasowanych kurtek inspirowanych mundurem nie stronili nawet Jimi Hendrix i Freddie Mercury.

Mundur od starożytności do XIX wieku

Mało kto wie, że swoje początki mundury mają jeszcze w czasach starożytnych. Jednolite stroje miano już w Egipcie i Persji. Ten nowożytny mundur zaczął się jednak kształtować dopiero w XV wieku (w Polsce w XVII wieku). Kiedyś mundury były o wiele bardziej barwne, dopiero Amerykanie jako pierwsi, pod koniec XIX wieku zaczęli je szyć w kolorze khaki.

Nie tylko khaki

Dziś w wojskowych kolorach, oznaczeniach, naszywkach i przede wszystkim w modelach beretów można się pogubić. Mniej więcej jednak ustaliły się kolory mundurów. Khaki typowy jest dla wojsk lądowych, stalowy – dla wojsk lotniczych i sił powietrznych, zaś biały i granatowy – dla marynarki wojennej. Wielką popularnością cieszy się też mniej galowy kolor moro.

Wojskowe korzenie w modzie

Chociaż mnóstwo ubrań stylizowanych jest na „wojskowy” styl, to jednak niektóre elementy umundurowania wzięto z wojska żywcem. Tak bardzo zadomowiły się w szafach, że często nawet się zapomina, że pierwotnie nosili je głównie wojskowi. Od czego zacząć?

Ponadczasowy trencz

Może od okryć wierzchnich. Wszechobecny trencz dostępny dziś chyba we wszystkich możliwych kolorach tęczy po raz pierwszy zaprojektował Thomas Burberry z myślą o brytyjskiej armii. Później włożył go na siebie Humphrey Bogart. Dziś nosi go cały świat.

Praktyczna i ciepła parka

Popularna parka również została stworzona z myślą o żołnierzach, tym razem amerykańskich, w latach 50. ubiegłego stulecia. Ocieplana od wewnątrz, uszyta z nieprzemakalnego materiału, zapinana na zamek, z kieszeniami i praktycznym kapturem obszytym futerkiem. Chyba nie wymyśli się nic bardziej praktycznego na zimę i jesień.

Pagony, patki i 2 rzędy guzików

Nie można zapominać też o typowych żołnierskich frakach, kurtkach, marynarkach, które dziś stały się stałym elementem nie tylko męskiej, ale i kobiecej garderoby. Typowo militarne elementy takie jak pagony (naramienniki), patki (kolorowe oznaki na kołnierzu), zapięcia na dwa rzędy guzików i sztywne kołnierze znalazły swoje miejsce w świecie mody.

Popularne bojówki

Praktyczne do bólu wojskowe spodnie również doceniono w modzie. Szczególnie popularne wydają się bojówki – trwałe, szerokie, wygodne z pojemnymi kieszeniami. Jak szybko się miało okazać, nadają się nie tylko do okopów.

Bryczesy, pumpy  lampasy

Z wojska wywodzą się również zdecydowanie bardziej fantazyjne pumpy i bryczesy, które niebawem też pewnie zaczną pojawiać się na wybiegach i w sklepach. Skoro już mowa o spodniach, nie można zapomnieć o lampasach, kolorowych paskach materiału naszywanych po bokach zewnętrznego szwu spodni wojskowych. Dziś bardziej niż z wojskiem kojarzą się z optycznym wyszczuplaniem sylwetki.

Berety, kaszkiety i uszatki

Wojskowe okrycia głowy również na dobre przyjęły się w modzie codziennej. Popularne są berety, powraca też moda na kaszkiety. Ta typowa męska czapka z daszkiem z przodu, w wojsku używana była już w XVIII wieku. Uszanka, tudzież uszatka, która niektórym kojarzy się z rasowym Rosjaninem, również była powszechnie stosowana w wojsku. Wcale jednak nie jest wynalazkiem Rosjan. Pomysł podpatrzyli podczas inwazji Mongołów na Ruś Kijowską jeszcze w średniowieczu.

Buty rodem z wojska

A wojskowe buty? Tych również nie mogło zabraknąć. Najbardziej popularne są dwa ich typy.

Eleganckie oficerki

Oficerki to chyba najbardziej lubiane buty na zimę i jesień, wysokie, ciepłe, płaskie i bardzo eleganckie, znacznie wygodniejsze niż kozaki. Dzięki nim bez żalu można pożegnać się nawet ze szpilką. Oficerki im prostsze, tym efektowniej się prezentują.

Toporne glany

Przez cały rok z kolei co niektórzy noszą glany, ciężkie, skórzane, sznurowane, wzmocnione blachą na palcach. Buty dla buntowników, indywidualistów, a nawet anarchistów. Przez jednych ubóstwiane, przez innych mocno krytykowane. Tylko niektórzy z nimi eksperymentują, pasują tylko do niektórych stylizacji.

Co żołnierz, to żołnierz

Wygląda więc na to, że można się ubrać jak żołnierz, co niektórzy się tak nawet przebierają (z różnym skutkiem), jednak i tak zdecydowanie najlepiej prezentuje się zawsze oryginał, zwłaszcza w wersji galowej, np. w taki dzień jak dziś.