planety

Perseidy, czyli w deszczu spadających gwiazd

Nic tak nie sprzyja snuciu planów i marzeniom jak sierpień. A dlaczego? Ponieważ właśnie w tym miesiącu można zobaczyć najwięcej spadających gwiazd i tym samym sprawić, żeby kosmos sprzyjał realizacji naszych zamierzeń. Pod warunkiem oczywiście, że wierzy się w moc spadających gwiazd…

Gwiezdny deszcz na polskim niebie

Średnio od połowy lipca przez cały miesiąc na polskim niebie można obserwować perseidy, a prawdziwy deszcz meteorytów odnotowuje się w nocy od 12 do 14 sierpnia. Podobno można wtedy zobaczyć nawet 60-90 spadających gwiazd na godzinę.
Rozsądny obywatel raczej bajeczkę o zamykaniu oczu i myśleniu życzeń uzna za gusła i zabobony, jednak z drugiej strony, pewnie i tak w niebo spojrzy. A nuż widelec się uda i coś tam zobaczy…

Magia, czary i znaki na niebie…

Perseidy obserwowano już podobno 2000 lat temu, ale ich pojawienie się interpretowano na różne sposoby. Pojedyncze spadające gwiazdy miały być dobrym znakiem. Niektórzy dopatrywali się w nich dusz zmarłych, ale już deszcz spadających gwiazd miał przynosić wojnę, zarazę i chorobę. Deszcz meteorytów był również sygnałem do rozpoczęcia polowania na czarownice. W gwiazdy patrzyli kapłani, czarownicy i filozofowie, szukając odpowiedzi na pytania odwiecznie nurtujące ludzkość.

Perseidy w chrześcijańskiej tradycji

Wyjątkowe widowisko na niebie łączono również z tradycją chrześcijańską, a perseidy zaczęły być nazywane łzami świętego Wawrzyńca, który, jak mówi tradycja, miał zginąć męczeńską śmiercią w III w. n.e. właśnie w czasie, kiedy spadało najwięcej gwiazd. Może więc nie bez powodu Wawrzyniec stał się jednym z popularniejszych świętych w średniowieczu, skoro co roku przypominały o nim deszcze spadających gwiazd. Może jednak o sławie świętego zadecydowała legenda, że to on uratował mitycznego świętego Graala. Tego już raczej nikt nie dociecze.

Jedna gwiazda = jedno spełnione marzenie

Jaki jest jednak związek między spadaniem gwiazd i spełnianiem marzeń? Raczej bardzo wątpliwy, chociaż perseidy są z pewnością doskonałą oprawą dla tych najśmielszych planów. W jakiś sposób może dodają otuchy, zachęcają do działania, pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości i uwierzyć, że jednak warto coś robić, zmieniać i działać. Przecież właśnie dzięki temu banalne i właściwie krótkie życie w końcu zaczyna pozytywnie zaskakiwać.