sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Sezon na czytanie – książki doskonałe na maj

Wiosna. Zieleń za oknem, błękitne niebo, rześkie powietrze. Chciało by się powiedzieć, że niczego już do szczęścia nie trzeba. U mnie jest zazwyczaj na odwrót. Wiosna to u mnie ten czas w roku, kiedy budzę się do życia i zdecydowanie znacznie poważniej myślę o zmianach i postanowieniach niż na początku roku.
Chcę pobiegać? Wkładam buty i ruszam. Chcę zrobić generalne porządki w domu? Idealnie, bo z początkiem wiosny zawsze się to robi. Chcę zrealizować coś bardziej ambitnego? Super, bo dzień długi, a nawet pod wieczór można się gdzieś zaszyć ze swoim zadaniem, skupić się na pracy i cieszyć się ostatnimi promieniami słońca.

Kocham wiosnę i uważam, że nie ma lepszej pory roku na dobre zmiany niż właśnie wiosna. Uważam jednak, że ta chęć do zmian nie przychodzi sama, a nawet jak przychodzi, to trochę inspiracji nigdy nie zaszkodzi. A gdzie jej szukać, jeśli nie w fajnych książkach? :)

W tekstach z cyklu „Sezon na czytanie” będę zawsze wybierać książki, które doskonale wpisują się w klimat konkretnego miesiąca. Nie sztuką jest coś przeczytać. Sztuką jest znaleźć w książce coś dla siebie i wcielić to w życie.

Wiosna sprzyja właściwie każdej dobrej zmianie. Możesz zrobić rewolucję w swojej szafie, pozbyć się szpargałów zalegających na strychu czy w piwnicy, a nawet śmiało eksperymentować ze swoim wyglądem. Ja w tym miesiącu skupiam się jednak na czterech konkretnych tematach, bo chcę zapewnić sobie dobrą strawę dla ciała (dosłownie) i dla duszy.

Wiosenna rewolucja w kuchni

Kuchnia. Akurat w tym jednym wypadku wiosenna ochota do zmian przychodzi z zewnątrz, kiedy na zakupach wypatrzyć mogę zawsze te produkty, za którymi tęskniłam przez długie miesiące. Kapary, rzodkiewka, rabarbar, arbuz i przede wszystkim truskawki. Teoretycznie mogłabym je wszystkie serwować sobie za każdym razem w znanej i sprawdzonej postaci, ale zawsze korci mnie, żeby trochę poeksperymentować. Chociaż mogę zajrzeć na kulinarne blogi, w tym przypadku też jestem niereformowalną pożeraczką książek.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Te o gotowaniu nie mieszczą się już na jednej półce, a ja wciąż przynoszę do domu nowe. Co mogę polecić? Przede wszystkim kuchnię zero waste i książkę „Gotuję nie marnuję”. Sporo tu ciekawych i dość efektownych przepisów, które pokazują, że nawet w kuchni można być kreatywnym i wykorzystać dosłownie wszystko.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Od kilku lat zakochana jestem też w książkach o sokach i koktajlach, w których regularnie znajduję nowe pomysły na łączenie ze sobą warzyw i owoców.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Książka „Zdrowe lody” to z kolei moje wielkie odkrycie z zeszłego roku. Coraz częściej już nie myślę o tych kupnych, naszpikowanych chemią lodach, tylko kupuję składniki i jadę z kolejnymi przepisami z tej właśnie książki. Tym bardziej, że przygotowanie zajmuje dosłownie tylko chwilę i nie wymaga specjalnych umiejętności. Mój hit? Lody czekoladowe z mleka kokosowego, z prawdziwym kakao i awokado – jeszcze nigdy nie jadłam tak bardzo czekoladowych lodów.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Jeśli z kolei gotowanie zaczyna mi się kojarzyć z monotonią, zawsze coś inspirującego znajdę w „Porankach świata”. To niewielka książka z przepisami na tradycyjne śniadania z różnych krajów. Nie są trudne, doskonale sprawdzają się przy weekendowych śniadaniach, kiedy chce się spróbować czegoś innego. W ten oto prosty sposób na stół trafiają np. maślane, kubańskie bułeczki zamiast oczywistej do bólu jajecznicy.

Pomnażanie energii

Kiedy czuję się naładowana witaminami, zazwyczaj już w miejscu nie usiedzę. Spacer to zawsze dobry pomysł, chociaż zawsze zdecydowanie najbardziej imponowali mi biegacze. Ponieważ jestem zbyt dużym leniem, żeby zasuwać po parku z prędkością większą niż kilka kilometrów na godzinę, objawieniem była dla mnie niewielka książeczka o slow joggingu. O co w tym chodzi? Biegasz w tempie wolniejszym niż zwykły chód, nie męczysz się, a masz wszystkie korzyści z biegania, łącznie z błyskawicznym spalaniem bardzo czekoladowych lodów z mleka kokosowego. Testowałam. To faktycznie nie męczy. Nawet nie ma od tego zadyszki. I jest wyjątkowo przyjemne.

Sprzątanie z misją

Nie byłabym sobą, gdybym wiosną nie przeczytała czegoś o porządkach. Robię już drugie podejście do książki Marie Kondo „Sztuka sprzątania”. Zdecydowanie najbardziej zachęcają mnie do porządków wszelkie książki o minimalizmie. Lubię po nie sięgać, ale i tak od kilku lat bezkonkurencyjne jest dla mnie to, co wyszło spod pióra Dominique Loreau, przede wszystkim jej „Sztuka prostoty” i „Sztuka minimalizmu”.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę
Podobne, chociaż zupełnie inne są pozycje spod znaku zero waste. Bardzo mnie cieszy, że drugiego wydania doczekała się już książka Katarzyny Węgorowskiej. Jej „Życie zero waste” to dla mnie wciąż prawdziwa kopalnia wspaniałym pomysłów jak żyć lepiej, zdrowiej, a przy okazji taniej. Przy tym poradniku bledną właściwie wszystkie inne książki o podobnej tematyce, jak np. „Jak zerwać z plastikiem”, ale również i tu znalazłam kilka kolejnych argumentów, które przekonały mnie jeszcze bardziej, że nie tylko warto, ale naprawdę trzeba dbać o środowisko, a każdy mały gest i decyzje, które podejmujemy każdego dnia mają znaczenie.

Jak wykrzesać z siebie kreatywność?

To wszystko jednak wciąż wprawka do tych zmian, które wiosną lubię zdecydowanie najbardziej. Wiosną lubię poczuć się lekko i dostać skrzydeł, a nic temu nie sprzyja równie dobrze jak podkręcanie kreatywności i oczyszczanie umysłu.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę
Moim najnowszym odkryciem jest książka „Kreatywni” (pisałam o niej również w kwietniowych recenzjach w pigułce), w której pod lupę autorzy biorą 10 cech, które mają i mieli najbardziej kreatywni ludzie. Mnóstwo w niej naukowych faktów, anegdot, pomysłów na podkręcenie własnej kreatywności, a całość czyta się lekko, z zainteresowaniem i naprawdę przyjemnie. I ta jej energetyczna okładka – aż się prosi, żeby „Kreatywnych” brać i czytać. W książkowej poczekalni czeka na mnie jeszcze inna pozycja o kreatywności. Lepsza? Gorsza? Mniej czy bardziej ciekawa? Nie wiem. Na pewno czas pokaże.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę
No i jeszcze książki Tony’ego Buzana. Jego „Podręcznik szybkiego czytania” zrobił na mnie duże wrażenie, a na półce jeszcze czeka cierpliwie kilka innych pozycji o poprawianiu pamięci, kreatywnym myśleniu i przede wszystkim tworzeniu map myśli.

O motywacji, zapale i poszukiwaniu siebie

Jakiś czas temu odkryłam „Fenomen poranka”. To ciekawa i jednocześnie nietypowa pozycja, która zachęca, by stworzyć swoje wymarzone życie i zapałem wstawać… bladym świtem. Ciekawe, czy argumenty z tej książki nie stracą w moich oczach po „Potędze kiedy” i „Drive”, które zapowiadają się wyjątkowo obiecująco.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę
I jeszcze jedną pozycję mam przypisaną do wiosennych inspiracji – „Czy jesteś tym, który puka?”. Na pierwszy rzut oka wygląda jak pozycja dla tych, którzy chcą wreszcie uporządkować swoje życie i znaleźć w nim idealne miejsce dla siebie. Niewielka to książka, ale może okazać się naprawdę rewolucyjna. Jestem jej bardzo ciekawa, bo bardzo wysoko ustawiłam jej poprzeczkę.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Książki dla serca i duszy

Na koniec coś dla serca i duszy. Ciężko trafić na genialną książkę z tej kategorii, ale kiedy już ją znajdę, to wracam do niej regularnie.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

Moi książkowi ulubieńcy to m.in. „Biegnąca z wilkami”, „Manufaktura codzienności”, „Siła serca”, książki Anthony’ego de Mello i „Sztuka życia według stoików”. Tej wiosny swoje 5 minut będą miały „Uważność” i „Kod szczęścia”. Mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę.

sezon na czytanie maj książki na wiosnę inspiracja na wiosnę

***

Tytuły z tego zestawienia to na pewno jedynie ułamek tego, co można znaleźć w tej tematyce. I dobrze, bo wychodzę z założenia, że zamiast czytać 15 książek na dany temat, lepiej przeczytać jedną naprawdę dobrą i zacząć z tej wiedzy praktycznie korzystać. Bo właśnie za to uwielbiam książki najbardziej – nie za okładkę, nie za ciekawą grafikę, nie za piękny styl pisania, ale za treść i to, jak mogą pomóc i zainspirować, by uczynić życie lepszym, ciekawszym i głębszym.

Podobno najczęściej czytamy książki, które się nam poleca. Zawsze sprawdzam „polecajki” i znalazłam tą drogą niejedną perełkę. Jeśli masz swoją rewolucyjną listę tytułów w tej tematyce, będę wdzięczna za literacki trop w komentarzu :)