Lepiej żyć po swojemu recenzja

Pozytywne myśli na Nowy Rok – cz. II

Książka „Lepiej żyć po swojemu” niemal we wszystkim różni się od pozycji „To będzie najlepszy rok”. Wspólny jest tylko ich cel – pokazanie, że zmiany mogą wnieść wiele dobrego do życia. Niewątpliwie jednak warto po tę pozycję sięgnąć.

Lepiej żyć po swojemu, M. Liszyk-Kozłowska, K. Romanowska

Jak książka Debbie Ford daje energetycznego kopa i motywuje do działania w trybie natychmiastowym, tak pozycja autorstwa Małgorzaty Liszyk-Kozłowskiej i Krystyny Romanowskiej skłania raczej do refleksji nad dotychczasowym życiem. Sprzyja temu już sama forma książki – wywiad a raczej rozmowa o zmianach, życiu i wszystkim tym, co dla ludzi ważne.

Sukcesy, związki, relacje i samorealizacja

W „Lepiej żyć po swojemu” sporo miejsca poświęca się stworzeniu nowej definicji sukcesu, wiele mówi się o życiu w harmonijnym związku, zasadach budowania dobrych relacji z ludźmi, umiejętności łączenia realizowania własnych potrzeb z zaspokajaniem potrzeb najbliższych osób.
Człowiek, który nie boi się zmian i realizuje się wcale nie będzie szczęśliwy, jeśli nie będzie czuł wsparcia i akceptacji ze strony najbliższych i nie znajdzie ludzi ze „swojej bajki”. Warto, a nawet trzeba, mieć swoje poletko, by pełniej wyrażać siebie, ale niekoniecznie trzeba już decydować się na zamieszkanie na bezludnej wyspie.

Książka pełna ważnych pytań

„Lepiej żyć po swojemu” w wyjątkowy sposób skłania do refleksji i zadawania sobie ważnych pytań:

  • Czym dla nas jest sukces i jakie koszty jest się gotowym ponieść, by go osiągnąć?
  • Ile jest w nas „człowieka z drugiej ręki”? Czy tylko odtwarzamy, to co usłyszeliśmy, do czego nas przekonano i czego nas nauczono, czy jednak robimy coś swojego, po swojemu i dla siebie?
  • Czy zawsze warto doprowadzać wszystko do końca? Czy może lepiej przestać robić coś na pokaz tylko dlatego, że tak wypada? Co świadczy o większej dojrzałości?
  • Czym są prawdziwe ambicja i perfekcjonizm? Czy dopasowaniem się do innych i zaspokajaniem ich oczekiwań? Czy może raczej osoba ambitna i perfekcyjna czerpie frajdę i przyjemność z realizowania siebie i samodzielnie ustala, gdzie leży granica robienia czegoś „wystarczająco dobrze”?
  • Jak to, jacy jesteśmy i co robimy wpływa na jakość naszych relacji z innymi? Czy mamy coś swojego? Czy z tego świadomie rezygnujemy? Jak bliscy zareagują na decyzje o zmianach? Czy zostaną czy odejdą? Ile dać im czasu na zaakceptowanie naszych nowych planów? Czy zmiany muszą być spektakularne, by zwiększyć komfort życia? W jakim stopniu można ingerować w świat innych i wpływać na ich decyzje? Czy można jednocześnie kochać i odejść? Czy warto zrezygnować z siebie, by jednak zostać?
  • Czy pasje mają być nasze czy na pokaz? Czy pasją może stać się coś banalnego? Czy wypada się o tym przyznawać wśród „bardziej według nas ciekawych” ludzi? Czy ważniejsza w pasji jest frajda czy dążenie do perfekcji?
  • Gdzie szukać ludzi z naszej bajki? Po czym ich rozpoznać? Czy ważniejsze są wspólne gusty czy system wartości?
  • Jak ważna jest czułość w realizowaniu własnych planów? Czy pozwalamy sobie na potknięcia? Czy potrafimy żyć w zgodzie ze sobą i dobrze czujemy się ze swoją samotnością?
  • Jaki tak naprawdę jest człowiek silny? Czy faktycznie nigdy nie płacze czy raczej nie boi się wyrażać swoich uczuć i przyznać się czasami do słabości i to tego, że jeszcze nie wie, dokąd dokładnie zmierza?
  • Czy inni faktycznie mają lepiej, a dobrze jest zawsze tam, gdzie nas nie ma? Czy jednak decyzję o szczęśliwym życiu w zgodzie ze sobą podejmujemy my sami?

***

Odnaleźć siebie

Chociaż wszystkie te pytania padają i każde z nich rodzi kolejne refleksje, to jednak nie ma jasnych drogowskazów, w którym kierunku podążyć, co konkretnie zmienić, które relacje warto pielęgnować, a które zakończyć. Chociaż można zgodzić się z wieloma stwierdzeniami z tej książki, to jednak autorki zachęcają, by we wszystkim – decyzjach, poglądach, relacjach, działaniach i pasjach – zawsze szukać siebie i to siebie stawiać na pierwszym miejscu, pod warunkiem jednak, że nie krzywdzi się tymi decyzjami innych.

Być głównym bohaterem swojego życia
W pewnym momencie dobrze jest podjąć jakieś życiowe decyzje, zdecydować się na zmiany, ruszyć z miejsca, pożegnać nasze ograniczenia i blokady, by jednak odnaleźć radość i spełnienie. I przede wszystkim stać się postacią pierwszoplanową w swoim własnym życiu.