To będzie najlepszy rok twojego życia recenzja

Pozytywne myśli na Nowy Rok – cz. I

„To będzie najlepszy rok twojego życia” jest tytułem książki Debbie Ford, a zarazem świetnym zaklęciem na najbliższy, 2015 rok. Niech w końcu będzie nie tylko trochę lepszy od poprzedniego, ale po prostu najlepszy. Tak samo jak i kolejne po nim: 2016, 2017, 2018 i tak do skończenia świata.

Debbie Ford, To będzie najlepszy rok twojego życia

Autorka przekonuje, że najważniejszy jest nie przełom dat, tylko przełom w naszych głowach. Mówi stanowcze dość malkontenctwu, czekaniu na nie wiadomo co, lenistwu i bezproduktywnemu tkwieniu w świecie fantazji, które tylko wpędza w coraz większą frustrację i oddala od marzeń. Bo po co marzyć, skoro można żyć w swoich marzeniach i to od zaraz, za chwilę, cieszyć się każdym momentem, kolekcjonować dni, które godne będą wspomnień.

Wyjść ze strefy komfortu

Przekonuje się nas, że w życiu ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Debbie Ford twierdzi zaś, że jest zupełnie inaczej. Każdego z nas stać na znacznie więcej niż nam się wydaje, a jeśli poczujemy się bezpieczni, znaczy to tylko tyle, że mierzymy zbyt nisko. Dobrze jest szukać w sobie czegoś nowego, rozwijać w sobie nowe cechy, zamiast podziwiać je u innych, a przede wszystkim nie bać się zmian i uwierzyć, że świat jest mimo wszystko po naszej stronie, bo optymizm przyciąga optymizm, a szczęścia jeszcze chętniej chodzą parami niż nieszczęścia.

Dobre cele i samodyscyplina

Książka „To będzie najlepszy rok twojego życia” liczy sobie około 100 stron (mój e-book miał ich 99) i podzielona jest na 3 części. Treść w telegraficznym skrócie – trzeba wyznaczyć sobie cele, stworzyć plan, który pozwoli je zrealizować i wreszcie zadbać o to, by nie czekać na sukcesy, tylko cieszyć się każdym dniem i każdym krokiem, który przybliża nas do spełnienia. Wcale nie trzeba być swoim katem, by iść do przodu, a obowiązki i dyscyplina mają wbrew pozorom swoje bardzo jasne strony. Dzięki tym pierwszym możemy poczuć się spełnieni, wartościowi, szczęśliwi, silni, a dyscyplina wcale nie zabiera nam wolności, tylko uczy myśleć o sobie, swojej dobrej przyszłości, korzyściach i dodaje tylko dodatkowej energii. Dzięki obowiązkom i dyscyplinie możemy sami sterować swoim statkiem po bezkresnych wodach życia i dopłynąć do tych portów, które naprawdę chcemy zobaczyć.

Życie dla siebie

Wszystko co, robimy, powinniśmy robić przede wszystkim dla siebie, żeby żyło się nam lepiej, pełniej, przyjemniej. Żebyśmy my sami z każdym dniem stawali się lepsi i wyrażali siebie coraz pełniej. Bo właśnie o to chodzi w życiu i tylko to jest warte zachodu.

Świadome kreowanie każdego dnia

W ramach tego rozpieszczania siebie sięgajmy więc wyżej, dalej, uczmy się z przyjemnością języków, szukajmy swoich pasji, zbierajmy piękne wspomnienia i uśmiechajmy się jak najczęściej, a zapał, optymizm i energia bardzo szybko zmienią nas, nasze otoczenie, nasz świat, rok i każdy dzień z osobna. I nie bądźmy w tym naszym szczęściu i realizowaniu siebie samotni. Inspirujmy innych. Doceniajmy ich i cieszmy się ich obecnością, bo nigdy nie wiadomo, jak długo przyjdzie nam płynąć w tym samym kierunku.

Szczęśliwi i spełnieni z wyboru

Buntownikiem jest się z wyboru. Tak samo jak osobą szczęśliwą. Co szkodzi więc spróbować, jak to jest? Tym bardziej że nic się nie traci, a można tylko na tym zyskać? Nie stójmy w miejscu. Pozwólmy sobie przeżyć ten najlepszy rok naszego życia.