Carrick a rede

Pasja – sport ekstremalny umysłu

Niektóre z umiejętności docenia się dopiero wraz z podziwem innych. Właściwie każdy ma jakieś hobby, ale dopiero te rzadsze, trudno dostępne, wymagające większego wysiłku i zaangażowania zajęcia wzbudzają szacunek, chociaż też tylko nieliczni dają się im porwać. Taka solidna pasja może więc i przynosi satysfakcję, ale bywa też ciężkim kawałkiem chleba w dodatku spożywanym w samotności.

Rekreacyjnie, profesjonalnie i ekstremalnie

W przypadku sportu wszystko jest jasne. Na pewno zdrowo jest uprawiać go rekreacyjnie, ale coraz więcej mówi się też o profesjonalizacji, kiedy całe życie podporządkowuje się konkretnej dyscyplinie. Zarówno amatorów i profesjonalistów się podziwia. Jest jeszcze trzecia grupa sportowców – kaskaderzy, dla których najciekawsze są sporty ekstremalne. Bo po co jeździć na rowerze po płaskim terenie, skoro można zdobywać górskie szczyty? Albo wyczynowo skakać czy zrobić coś jeszcze bardziej szalonego, a im bardziej niebezpiecznie, tym lepiej? Przecież w ten sposób można w krótkim czasie zdobyć wspomnienia, których zdecydowana większość przeciętnych zjadaczy chleba nie zakosztuje przez całe swoje życie.

Pasja – sport ekstremalny dla umysłu

Z niezwiązanymi ze sportem pasjami bywa jednak podobnie. Może i nie stanowią one zagrożenia dla życia, ale jednak wciągają, pobudzają, motywują. Dobrze jest przy tym rozróżnić rekreacyjne zainteresowanie, które wypełnia jedynie czas i sprawia przyjemność oraz pasję, która jest już jednak pewnego rodzaju sportem ekstremalnym dla umysłu. Nie zawsze dobrym i nie zawsze bezpiecznym.

Jasne strony pasji

Znalezienie tego swojego konika bywa wyzwaniem. Z pewnością też warto go mieć, bo pasje mają wiele zalet. Dzięki nim łatwiej można wyznaczać sobie życiowe cele, co z kolei daje wrażenie, że życie od razu nabiera sensu. Pasje wiążą się też ściśle z niezależnością, bo w końcu ma się coś dla siebie, swojego i zawsze przy sobie. Pasja świetnie potrafi wypełnić czas wolny, bywa dobrym antidotum na samotność, pozwala się czymś zająć, kiedy znika ochota na cokolwiek. Dzięki niej można zapomnieć się w zupełnie innym świecie. Niektórzy dzięki swoim pasjom podnoszą swoją samoocenę i zyskują większą pewność siebie. Wszak osoba z licznymi pasjami i zainteresowaniami staje się bardziej interesująca. Ma ten błysk w oku i niewyczerpaną energię. Samo życie również zyskuje w oczach pasjonata – dzięki pasji staje się ono bardziej interesujące i coś w końcu zaczyna się w nim dziać. Zyskuje się nareszcie moc sprawczą, zaczyna się coś robić, czeka się na coś, nie dlatego że się musi, ale dlatego, że się chce. Pasja może też motywować do działania, a jednocześnie jest też i najlepszą nagrodą albo pocieszeniem.

Kiedy pasja staje się sposobem na życie

Schody jednak zaczynają się wtedy, kiedy pasję zaczyna się przemieniać w sposób na życie, bo na usłanej różami drodze nagle można zacząć potykać się o kolejne kłody. W końcu każdy medal ma dwie strony, a kij – końce. Pasja połączona z zarabianiem może stać się pracą marzeń, ale wcale nie musi. A nawet jeśli, nie ma nigdy gwarancji, że będzie tym wymarzonym zajęciem aż do coraz bardziej odległej emerytury. A od miłości do nienawiści droga również bywa krótka…

Tylko najlepsi są doceniani

Dobrze jest się zastanowić, skąd właściwie wzięła się nasza pasja. Podobno najsilniejsze są te, które rodzą się jeszcze podczas zabawy w piaskownicy. Pasję można równie dobrze nabyć znacznie później. Zainspirować się kimś albo zarazić się pasją od kogoś. Czasami trzeba do tego cierpliwości, a czasami doznaje się olśnienia i nic już później nie jest takie samo. Niezależnie już jednak, czy swoje zainteresowania rozwija się tylko i wyłącznie dla siebie i własnej satysfakcji, czy dla uznania, szacunku i sympatii innych, wszystko to przychodzi dopiero wtedy, kiedy jest się w czymś naprawdę dobrym, jeśli nawet nie najlepszym.

Pasja i samotność

Relacja między samotnością i pasją również bywa bardzo skomplikowana. Pasja może być jedynie miłym wypełniaczem czasu wolnego, ale bywa też na odwrót – zainteresowaniu może zostać podporządkowane absolutnie wszystko. Czasami z samotności rodzi się pasja, a czasami z pasji rodzi się samotność, bo z wielu rzeczy (i nie tylko rzeczy) trzeba zrezygnować, żeby skupić się na tym jednym i konkretnym zainteresowaniu.

Kiedy pasja umiera

Pasja może podnieść samoocenę i uczynić interesującym, ale te wyznaczniki również potrafią być wyjątkowo rozmyte. Przecież ludzie się zmieniają. Brak zainteresowania ze strony innych może skutecznie podciąć skrzydła, złamać serce i rozczarować, a nie ma smutniejszego widoku, niż zgliszcza po pasjach – bezosobowe przedmioty, notatki, bilety, wycinki, które nagle straciły swoją wartość i zostały rzucone w kąt albo w piec.

Uciec przed frustracją

Z kolei z samą profesjonalizacją pasji także dobrze jest zachować ostrożność. Jak coś robi się dla siebie, to faktycznie jest się w tym w jakiś sposób niezależnym. Gdy pasja staje się pracą, siłą rzeczy trzeba liczyć się z innymi, krytyką, sugestiami innych, pojawia się „mus” i tak nielubiana przez nikogo formalizacja i biurokracja. W dodatku, jak w każdym biznesie, babka zawsze wróży na dwoje: albo się uda albo nie, będzie coraz ciekawiej albo zacznie się wypalać. W takim wypadku najbezpieczniej jest zawczasu poszukać zupełnie nowego wciągającego zajęcia, któremu będzie można się oddawać ukradkiem, po godzinach, tylko dla własnej przyjemności, żeby znowu z czasem uczynić z niego swój sposób na życie. Na pewno satysfakcjonujące, ale czy oby na pewno pełne?

Carrick a Rede

photo credit: dtietze1 via photopin cc

Opublikowano: 28.02.2014