Pani Maj 2016

Pani, maj 2016 idealna na długi weekend

Jakiś czas temu dowiedziałam się, że należę do mniejszości, bo wciąż czytam kolorowe gazety. Niedawno doszłam do wniosku, że jestem też sentymentalna, bo już od ponad dwóch lat co miesiąc sięgam po ten sam tytuł. Teraz tak sobie myślę, że sentymentalna jednak nie jestem. Bo wyboru za każdym razem dokonuję przed regałem z gazetami. I zawsze wygrywa „Pani”.

Jak informuje notka z grzbietu każdego numeru, to „Twój styl” jest najlepiej sprzedającym się luksusowym magazynem dla kobiet. Dlaczego więc „Pani”?

  • bo jest ambitna
  • bo ma odpowiednie proporcje, jeśli chodzi o tematykę
  • bo w oryginalny sposób podchodzi się w niej do różnych tematów
  • bo nieustannie eksperymentuje (pojawiają się rysunki, komiksy, nowi autorzy)
  • bo niewątpliwie tworzą ją profesjonaliści i esteci
  • bo artykuły i wywiady mają po więcej niż 3 strony
  • bo mnóstwo jest w niej pięknych, dużych i inspirujących zdjęć
  • bo promuje się w niej wyjątkowe wartości
  • bo nie obowiązuje w niej klasyczny podział na czarne i białe
  • bo nie ukazuje się z miesięcznym wyprzedzeniem.

Nie inaczej jest teraz.
Kupowanie „Pani” stało się właściwie takim moim comiesięcznym rytuałem.
Kiedy na zakupach kupuję najnowszy numer, to zaraz po powrocie do domu robię herbatę albo kawę, siadam na kanapie, wyłączam się ze świata i skupiam się tylko na moim ulubionym kolorowym magazynie.

Nawet jednak przy przeglądaniu ustaliła mi się konkretna kolejność.
Najpierw przeglądam dział poświęcony psychologii, potem zaglądam do część kulturalnej, później oglądam zdjęcia działu moda i cofam się o kilkanaście stron, żeby przejrzeć artykuły.

Wiele z nich to właściwie kolejny odcinek stałego cyklu. Właśnie tak jest w przypadku najobszerniejszych artykułów z cyklu „Mistrz i Małgorzata”, w których naczelna Małgorzata Domagalik rozmawia z interesującymi mężczyznami (niekiedy to dla samych tych artykułów warto kupić gazetę). Lubię też cykl „Partnerzy”, których bohaterami są pary, opowiadające o sobie nawzajem i wspólnym życiu, docieraniu się, zaufaniu, miłości pomimo, a nie miłości za.
Dla odmiany zupełnie inaczej się czyta o ludziach, którzy nie żyją sami, bycie z kimś nie przeszkadza im w tworzeniu, a wręcz przeciwnie – napędza do pracy solo lub w duecie.
W mediach można odczuć pewną presję na bycie z kimś. Tylko jednak w „Pani” regularnie pojawiają się artykuły, które nie tylko lansują, ale pokazują, że naprawdę można tak funkcjonować. Dobrze funkcjonować.

Majowy numer to jak zawsze porcja starannie dobranych treści. Moim subiektywnym zdaniem najciekawsze tym razem są:

  • Koń, sprawa polska – o koniach, arabach i hodowlach
  • wywiad Krzysztofa Materny z Wiesławą Chojkowską – niby wywiad, a jednak ciekawa rozmowa o historii polskiego kina
  • Moda w rytmie flamenco – przepiękne zdjęcia
  • Jak kochają dojrzali ludzie?
  • Ambicja, kiedy nas motywuje, a kiedy szkodzi?
  • Hiszpańska Galicja
  • Ciacha, ciastka, ciasteczka – nietypowo o męskiej nagości
  • Kilogramy szczęścia. Poślubna rewolucja

W sam raz na długi weekend :)