Oczyszczenie, Sofi Oksanen, recenzja

Oczyszczenie, Sofi Oksanen

Macie jakieś skojarzenia z Estonią? Dla mnie bardzo długo była krajem zagadką. Wiedziałam, gdzie leży, jakie miasto jest jej stolicą, ale na tym praktycznie moja wiedza się kończyła. A chociaż trudno znaleźć w pamięci coś typowo estońskiego, to sama Estonia nie jest tak obca i odległa, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Więcej nas z nią łączy niż dzieli. Podobna historia, podobne doświadczenia, podobne problemy.

Właśnie o tych podobieństwach poczytać można w „Oczyszczeniu” Sofi Oksanen, najjaśniejszej gwiazdy fińskiej prozy, a jednocześnie pół-Estonki. W historii, której akcja rozciąga się na kilka dekad, Estonia nieustannie się zmienia. Najpierw przychodzi wojna, po niej czasy komunizmu i typowe dla nich poszukiwania wrogów ludu, przesłuchania, zsyłki i ukrywanie podejrzanych. Pojawia się nawet wątek Czarnobyla, przemilczany za żelazną kurtyną, a rozdmuchany na Zachodzie. Ulga jednak nie przychodzi wraz z przemianami ustrojowymi. To tylko kolejne zmiany, na których na pewno nie zyskują mieszkańcy Estonii i byłych krajów socjalistycznych. Chociaż uwalniają się z mocnego uścisku wielkiego brata, to Zachód wcale nie okazuje się dobrą siostrą ani spełnieniem marzeń. Są raczej obywatelami drugiej kategorii, których łatwo oszukać, podeptać ich marzenia i wykorzystać ich naiwność.

Właśnie taką ofiarą jest Zara. Dziewczyna marząca o karierze lekarza, studiach i dostatnim życiu wraz z najbliższymi. Marzenia są dla niej siłą napędową. Dzięki nim odnajduje w sobie odwagę, żeby wyjechać na Zachód. Życie jednak mocno weryfikuje jej plany. Zamiast szanowaną panią doktor staje się Nataszą, która ma posłusznie wykonywać wszystkie polecenia swoich klientów, by spłacić swój dług. Piekło w jej przypadku nie może jednak trwać wiecznie, bo Zara ma też swoją rodzinną misję. Chce odszukać w Estonii dawny dom swojej babci. I właśnie ten dom staje się jej nowym celem. Zaczyna planować ucieczkę. Oprawcy cały czas depczą jej po piętach. I zaczyna robić się coraz ciekawiej.

„Oczyszczenie” to bardzo kobieca powieść. Emocjonalna, miejscami mocno wstrząsająca i cały czas trzymająca w napięciu. Oksanen genialnie prowadzi akcję. Cofa się do przeszłości, wraca do teraźniejszości, pozwala czytelnikom poznawać swoje bohaterki kawałek po kawałku. Powieściowe Aliide i Zara są początkowo bardzo nieufne, ale z czasem rodzi się między nimi dziwna więź, im więcej zaczynają się o sobie dowiadywać. Stateczna starsza pani okazuje się wcale nie aż tak ułożona, jak na pierwszy rzut oka się wydaje, a pod gęstą siecią zmarszczek ukrywa niezabliźnione rany z dawnych lat i własne zbrodnie, które miały zagwarantować jej tylko jedno – odwzajemnienie romantycznych uczuć.

Powieściową Aliide nie jest łatwo ocenić. O ile w ogóle jest to możliwe. Z zewnątrz to zazdrosna i zaborcza kobieta, która nie cofnie się przed niczym, żeby zapewnić sobie szczęście u boku mężczyzny. W środku to wrażliwa dziewczyna, która od zawsze musi żyć w cieniu ładniejszej, bardziej sympatycznej i utalentowanej siostry. Trudno jest zaakceptować to, co robi, ale już o wiele łatwiej można wczuć się w jej myśli. W trakcie czytania wiele razy zastanawiałam się, czy Aliide jeszcze się zatrzyma i przerwie łańcuch coraz bardziej mrocznych zdarzeń. To chyba jednak nie w stylu Oksanen, na czym z każdą stroną zyskuje tylko sama powieść.

Niepojące od samego początku „Oczyszczenie” nieprzyzwoicie wciąga i zaskakuje do samego końca. Ta opowieść mogłaby wiele razy zakończyć się mocnym finałem, ale Oksanen po kolejnym wzroście napięcia ciągnie swoją opowieść dalej aż do zaskakującego, ostatecznego zakończenia, kiedy już robi się naprawdę gorąco.

Wiele razy zastanawiałam się, czy „Oczyszczenie” ma jakiekolwiek słabe punkty. I chociaż znam tę powieść od dawna, to do dziś ich nie znalazłam. Sofi Oksanen ma wyjątkowy dar do tworzenia genialnych powieści z mocną, psychologiczną nutą. Blisko im do thrillera, mają świetnie zarysowane tło, są realistyczne, a przez to jeszcze bardziej przerażające. Jednocześnie powieść Oksanen jest bardzo kobieca. Przy czym ta kobiecość nie jest tradycyjnie pojmowana, pastelowa, delikatna i subtelna. Jest raczej drapieżna, nieobliczalna, wyzwolona i zapewne dlatego tak bardzo fascynująca.
A sam tytuł? Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem przekonana, że jest idealny. Słowo oczyszczenie jest wręcz skrojone na najlepszy tytuł dla tej książki. U Oksanen to długi, skomplikowany proces. Towarzyszą mu brud, chaos, negatywne emocje, zbrodnie i grzechy z przeszłości. A zostają po nim popiół i zgliszcza, które z czasem rozwieje i uporządkuje wiatr, żeby móc na nowo budować życie.

  • Cała Skandynawia wydaje się by daleka, egzotyczna, surowa. A ja ją uwielbiam! Byłam już w Norwegii i przejazdem w Szwecji. Wiem jednak, że tam wrócę! :)

    • Też uwielbiam Skandynawię, odwiedzam i planuję wracać :) W Norwegii jestem zakochana, urzekła mnie Dania :)

  • Aneta Bartos

    Z wielką przyjemnością przeczytałam zamieszczony tu post.Pozdrawiam

  • Kraje skandynawskie sa mi obce, ale bardzo jestem ich ciekawa :)

  • Olga Dąbrowska

    Mi Estonia kojarzy się z miłym ludźmi, pięknymi budynkami i śniegiem, mimo dość późnej wiosny :)

  • Czytając Twoją recenzję pomyślałam od razu o niezwykłej książce “Dzikie łabędzie. Trzy córy Chin” – tytuł brzmi romansowato i mało zachęcająco, tymczasem to świetna książka o trzech pokoleniach kobiet, kapitalnie ukazana historia Chin, tło społeczne i kulturowe.
    Dzięki za recenzję, będę czytać, zachęciłaś mnie skutecznie :)

    • “Dzikie łabędzie” też mam na swojej liście do czytania, ale nie przyszło mi do głowy porównanie ich do “Oczyszczenia”. Teraz tak myślę, że faktycznie, można znaleźć podobieństwa. Dzięki :)

  • Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale zapowiada się naprawdę interesująco. :)
    Ciekawa recenzja! :)

  • Pamela Moskalik

    Swietna recenzja, zachęciłaś do przeczytania :)

    • Cieszę się i zapraszam do kolejnych recenzji :)

  • August Ciechociński

    Nic nie wiem o Estonii i z niczym mi się ten kraj nie kojarzy. Fińską prozę cenię, może po tą pozycję sięgnę

  • Asia/ LemurPodróżnik

    Ciekawie się zapowiada:)