O wolnym podróżowaniu

Dan Kieran, O wolnym podróżowaniu

Podróżowanie jest w zasięgu naszych możliwości. Jeśli tylko mamy na to ochotę, możemy zebrać niezbędne środki i wyruszyć nawet na koniec świata.

Im jednak tych możliwości jest więcej, tym człowiek bardziej się skupia na zaliczaniu miejsc i gdzieś po drodze traci swój naturalny talent do podróżowania. Tymczasem, jak zapowiada motto książki „O wolnym podróżowaniu”, to właśnie droga jest celem.

To droga jest celem
Dziś nie sztuką jest zarezerwować bilety, spakować torbę i ruszyć w podróż. Sztuką jest podróżowanie w pełnym tego słowa znaczeniu. Współczesny człowiek coraz częściej raczej się przemieszcza, pojawia się w kolejnych miejscach, by równie szybko z nich zniknąć. Nie o to chodzi zaś w prawdziwym podróżowaniu. By podróżować w pełni, trzeba pokonywać nie tylko kolejne kilometry, ale i jednocześnie odbyć podróż w głąb siebie. Zamiast odhaczać kolejne miejsca, lepiej jest uważnie skupić się na każdym z nich, a zobaczy się, poczuje się i zrozumie się znacznie więcej. Bo to, co ciekawe jest poza szlakiem, ukryte między wierszami w przewodnikach.

O podróżowaniu powierzchownym i głębokim
W „O wolnym podróżowaniu” podróżowanie przedstawione jest w niezwykły sposób. Nie chodzi o to, by podróżować więcej i szybciej, lecz głębiej. To tak jak z nauką języków – im więcej czasu i uwagi poświęci się danemu miejscu, tym bardziej interesujące i bogatsze się okaże i zrozumie się je znacznie lepiej. Podróżnik w pełni tego słowa znaczenia nie musi być dynamiczny i energiczny. Nie powinien też myśleć w szablonowy sposób. Przeciwnie – powinien być trochę ekscentryczny i dziwaczny. Nie może też szukać dróg na skróty, bo doskonale wie, że o wiele ciekawsze są te dłuższe, trudniejsze i bardziej męczące trasy.

By czas leniwie płynął
Czas w „O wolnym podróżowaniu”, jak sugeruje sam tytuł, również biegnie, a raczej spaceruje, wolno. Autor nawet nie musi przekonywać, że kiedy podróżuje się szybko i bezrefleksyjnie, czas pędzi nieubłaganie, a sama podróż bardziej męczy niż odpręża. Zupełnie inaczej jest, kiedy zwalnia się tempo, zamienia się samolot na samochód lub jeszcze wolniejszy środek komunikacji. Wtedy wszystko wokół również zwalnia, można zobaczyć, poczuć i przeżyć więcej.

Sztuka prawdziwego podróżowania
Dan Kieran przekonuje, że właściwie każda trasa, nawet ta położona najbliżej domu, ma swoje tajemnice, fascynujące miejsca, które warto odkryć i zachwycić się nimi. Każda ścieżka może być zaproszeniem do fascynującej podróży, trzeba tylko szeroko otworzyć uszy, wytężyć słuch i zachwycić się nimi. Kieran przekonuje, że można wyjść parę kroków za próg własnego domu i zobaczyć i poczuć więcej niż podczas podróży dookoła świata. I wcale nie przesadza.

Zanim na dobre wyruszy się w świat
Ta pozycja to dobra propozycja dla tych, którzy podróżują często i od czasu do czasu. Którzy lubią odkrywać nowe miejsca, ale i poznawać siebie. To jednocześnie dobra lektura, by zweryfikować swoją definicję podróżowania i zacząć odkrywać świat na nowo – w pełnej okazałości i z wyjątkową przyjemnością.

Zapisz