Niewolnik, Anand Dilvar, recenzja

Niewolnik, Anand Dilvar

O „Niewolniku” mogłabym powiedzieć, że to mała książka, która dużo zmienia. Mogłabym, ale książek o samorozwoju, duchowości i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie przeczytałam już sporo, a wskazówki udzielane przez Dilvara nie są dla mnie nowością.

Co innego jednak znać zasady działania własnego umysłu, a co innego pamiętać o nich w praktyce. W takim wypadku „Niewolnik” to niezła przypominajka, która jednocześnie krzepi, pozwala nabrać dystansu do siebie, życia i wszystkiego wokół, w jakiś sposób uspokaja i pomaga zaakceptować rzeczywistość.

Dilvar swoje rozważania ubiera w formę krótkiej historii człowieka, który ulega wypadkowi, na wiele miesięcy zapada w śpiączkę i może jedynie obserwować życie bez możliwości jakiegokolwiek porozumienia się z najbliższymi. Sporo miejsca poświęca wybaczeniu, miłości, pokazuje niszczący wpływ poczucia winy i wreszcie przekonuje, że wszystko to znika, kiedy zaczyna się akceptować świat i brać pełną odpowiedzialność za siebie i swoje działania i myśli. Właśnie to według Dilvara daje wolność, niezależność i przede wszystkim szczęście, które bardziej jest stanem umysłu niż ulotnym przebłyskiem radości.

W „Niewolniku” pada wiele mądrych, głębokich zdań, niektóre warto podkreślić, nad niektórymi warto się dłużej zatrzymać i zastanowić. Inne dobrze jest zapamiętać i wracać do nich w różnych trudnych momentach życia. Mimo to jednak sama opowiadana przez Dilvara historia nie robi aż tak dużego wrażenia, jak obiecują artykuły promocyjne. Główny bohater kojarzy mi się z rozpieszczonym dużym dzieckiem Zachodu, które pod wpływem ciężkich życiowych doświadczeń zaczyna rozumieć, jak działa świat i co jest w nim naprawdę cenne. Chociaż bohater zmienia się na naszych oczach, ta przemiana nie jest dla mnie do końca wiarygodna i trudno mi było wykrzesać pełną sympatię dla stworzonej przez Dilvara postaci. Po prostu poznawałam kolejną historię człowieka, który zawrócił na swojej drodze i obrał zupełnie inny kierunek niż do tej pory. Takie historie już były, powstają cały czas i cały czas będą się pojawiać, obiecując, że po ich przeczytaniu zupełnie zmienimy spojrzenie na życie.

W książce Dilvara zabrakło mi też jednej, niezmiernie dla mnie ważnej w tego typu książkach, rzeczy – magii i niezwykłego klimatu. Anthony de Mello swoje przemyślenia zwykłe ubiera w baśnie i zabawne anegdoty z egzotyczną nutą. Osho swoje cenne uwagi najczęściej przeplata ciekawostkami na temat sztuki albo religii. Bardzo podoba mi się styl pisania Eckharta Tolle’a. Na ich tle „Niewolnik” wypada jak dla mnie trochę blado, a nawet regularnie krytykowane książki Paulo Coelho mają dla mnie znacznie więcej uroku niż właśnie ta książka.
Chociaż „Niewolnik” porusza ważne tematy, książka mogłaby być mniej schematyczna, głębsza, prowokować do zadawania trudnych pytań i poszukiwania na nie najlepszych odpowiedzi. Tego niestety mi zabrakło.

Pod wieloma względami „Niewolnik” bardzo mi przypomina inną, znacznie większą książkę o bardzo podobnej tematyce, którą czytałam jakiś czas temu. To „Księga snów” Niny George. Opowieść balansująca na pograniczu życia i śmierci, mądra, refleksyjna, trochę nostalgiczna.
Tu również mamy dorosłego mężczyznę, który wskutek nieszczęśliwego wypadku zapada w śpiączkę i odbywa podróż do swojego wnętrza. Bohaterowie „Księgi snów” mają jednak znacznie więcej dylematów, są mniej stereotypowi, od razu budzą sympatię, a Nina George zgrabnie zadaje mnóstwo ciekawych pytań, zaskakuje zakończeniem, świetnie tworzy scenariusze alternatywnych światów i odpowiada na pytania, co było gdyby.

U Dilvara tych zaskoczeń i wątpliwości nie ma. Są tylko pytania i gotowe, mądre odpowiedzi. A to już bardzo prosta droga, żeby otrzeć się nie o prawdę i prawdziwy sens życia, a zwyczajny banał.

  • Paryska Nabierka

    Nie mialam wczesniej stycznosci z takim rodzajem literatury wiec moze mialabym mniej negatywna opinie.
    Zaciekawials mnie ta pozycja.

    • Trochę mnie rozpuścili inni autorzy, ale na początek jak znalazł :)

  • Sylwia

    Chyba muszę przeczytać :)

  • Zainteresowałaś mnie musze poszukać w bibliotece :)

    • Jest w miarę nowa. Jeśli nie znajdziesz, to szukaj jej u mnie – mam ją na liście książek do wymiany książkowej, która już niebawem :)