Romy Schneider

Romy Schneider zamiast Audrey i Marilyn

Jej twarz kojarzy się przede wszystkim z bajecznie piękną Sisi. Rola w kostiumowym hicie lat 50. przyniosła jej wielką sławę, ale z drugiej strony sentymentalne filmy nie zdobyły przychylności krytyków ani nawet nie pokazały wszystkich umiejętności Romy. To, że jest zdolną aktorką miało okazać się dopiero później. I chociaż Romy Schneider kojarzy się z bajkowym światem, to jednak jej życie od tej bajki było bardzo dalekie i niestety nie miało szczęśliwego zakończenia.

Romy Schneider – nie tylko ładna buzia

Lata mijały, z czasem Romy zaczęła kojarzyć się nie tylko z niewinnością. Przeciwnie, z niemałą satysfakcją coraz bardziej odcinała się od wizerunku słodkiej i anielsko pięknej cesarzowej. Zmysłowym ustom, wyjątkowemu spojrzeniu, pociągłym rysom twarzy i burzy brązowych loków zyskała sobie miano jednej z najpiękniejszych kobiet świata. Kto wie czy nie ładniejszej nawet od Marilyn czy Audrey, których twarze pojawiają się w mediach tak często, że powoli może nie nudzą się, ale powszednieją, przestają zaskakiwać, budzić jakieś głębsze emocje, a są oczywistą ikoną.

Amantka również poza ekranem

Zupełnie inaczej przedstawia się już sprawa z Elizabeth Taylor i właśnie Romy Schneider, które oprócz tego, że było olśniewająco piękne, to amantkami w pełni tego słowa znaczeniu były nie tylko na ekranie, ale również w życiu. Taylor stworzyła niezapomniany filmowy i życiowy duet z Richardem Burtonem, a Romy wraz z Alainem Delonem na przemian zachwycała i gorszyła Paryż i cały świat.

Romy Schneider i Alain Delon – przeciwieństwa się przyciągają

W wypadku wielkiej i pierwszej miłości Romy najbardziej zaskakujące były kontrasty. Alain, kiedy poznał Romy, dopiero zaczynał filmową karierę, wcześniej był żołnierzem, a nawet uczył się rzeźnickiego fachu od ojczyma. Wywodził się raczej z półświatka, podczas gdy Romy była typową panienką z dobrego domu – śliczną, czarującą i bez problemów. Te ich jakże odmienne światy się jednak zderzyły, kiedy razem przyszło im zagrać w filmie „Christine”. Tak różni od siebie, nie polubili się ani od pierwszego, ani od drugiego wejrzenia. Na planie podobno się unikali, a uczucie pojawiło się dopiero wtedy, kiedy po raz szesnasty przyszło im powtarzać scenę pocałunku. Parą w życiu byli przez prawie 5 lat, później ich drogi nagle się rozeszły. Miłość została z czasem zastąpiona przez przyjaźń, niezapomniany duet stworzyli jeszcze w filmie „Basen”, ale odmówili już zagrania w skandalizującym „Ostatnim tangu w Paryżu”.

Wszystko od nowa

Chociaż Romy wdawała się później w mniej i bardziej poważne miłostki i związki, dwa razy wyszła za mąż, to jednak Alain miał na zawsze pozostać tą największą i najważniejszą miłością jej życia. Dwaj mężowie zawiedli – pierwszy nie radził sobie z byciem „panem Schneiderem”, drugi bardziej od Romy kochał jej pieniądze. To jednak tym związkom Romy zawdzięczała dwójkę swoich dzieci. Syn z pierwszego małżeństwa był jej oczkiem w głowie, ale również i przyczyną jej największego smutku – zmarł w wieku zaledwie czternastu lat na skutek nieszczęśliwego wypadku. Córkę Romy urodziła na 5 lat przed swoją śmiercią. Sarah przypomina Romy, poszła również w ślady sławnej mamy, ale karierę zaczęła znacznie później. Nie ma też tak imponującego dorobku. Zapewne więc nie zdetronizuje niegdysiejszej cesarzowej.

Imponujący dorobek i burzliwe życie

Po Romy, która żyła zaledwie 43 lata, został imponujący dorobek. Łącznie zagrała w ponad 60 filmach, zostały po niej wspaniałe zdjęcia i przede wszystkim doprawiona tragizmem, pełna emocji, wzlotów i upadków legenda, o pięknej, bogatej, ubóstwianej przez świat, stworzonej do miłości i wiecznie jej szukającej Romy Schneider.

photo credit: zak mc via photopin cc