talbotrunhof

Europejskie akcenty w modzie

Trudno jest określić ostatnie dekady w modzie jednym zdaniem czy nawet słowem. Wcześniej kierunek całej branży nadawał jeden styl albo projektant. Obecnie tych kierunków jest nieskończenie dużo, wciąż rodzą się nowe trendy, a projektantem może zostać praktycznie każdy.

Projektanci, pasjonaci, celebryci i nowe trendy

Swoje kolekcje regularnie przedstawiają już nie tylko doświadczeni kreatorzy, ale i celebryci. Jak kiedyś to projekty z czasem wyrabiały renomę projektantowi, tak obecnie to nazwisko twórcy w pewnym stopniu podnosi wartość samych projektów. Jeśli zaś znane nazwisko spotka się z talentem i pracowitością, to stworzyć można imperium na miarę Victorii Beckham.

Niszowe marki i wyprzedzanie trendów

Stroje obecnie śmiało projektują Amerykanie, Japończycy, wciąż ważne miejsce w branży zajmują Francuzi. Coś od siebie dorzucają do modowego biznesu także i obywatele pozostałych krajów starego kontynentu. Ogólnie panuje zasada, im mniej znana i niszowa marka, tym większe szanse na zrobienie kariery. Doskonale sprzedaje się wszystko, co oryginalne i nietypowe, bo bycie modnym to dziś zdecydowanie za mało. O wiele lepiej jest się wyróżnić i wyprzedzać trendy.

Grunge dla wolnych i zbuntowanych

Z bardziej popularnych kierunków w modzie ostatnich lat warto zwrócić uwagę na grunge, w którym śmiało łączy się elementy typowe dla różnych stylów. Grunge to moda dla zbuntowanych, którzy uwielbiają łamać konwencje i nade wszystko cenią sobie wolność. Wszystkie chwyty są tu dozwolone, nietypowe zestawienia materiałów i elementów ubioru jak najbardziej pożądane, tak samo jak i wrażenie lekkiego niedopracowania. Ważne, by wyglądać dobrze i atrakcyjnie, ale jednocześnie nie przesadzić, bo w modzie najważniejsze są obecnie luz i zabawa.

Spojrzenie w przeszłość

Co jakiś czas w modzie wracają też trendy sprzed lat. Od kilku lat popularna jest moda na lata sześćdziesiąte, wciąż spotkać można osoby zafascynowane ruchem i przede wszystkim modą hippisowską, co niektórzy wierni są stylowi punk, głównie w okresie karnawałowym wraca też moda na błyszczący styl techno. Coraz więcej fanów ma też nieśmiertelna klasyka, którą wystarczy jedynie nieco urozmaicić, by wyglądać stylowo i nowocześnie.

Martin Margiela, Dries van Noten i awangarda z Belgii

Era projektantów, którzy robią międzynarodową karierę z pewnością się jednak nie skończyła. W samej tylko Europie popularność zdobyli kreatorzy z Belgii, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Z Antwerpskiej Akademii Sztuki w Belgii wyszli m.in. Ann Demeulemeester, Dries van Noten, Dirk Bikkembergs, Walter van Beirendonck oraz Martin Margiela – projektanci awangardowi, którzy odważnie bawią się modą i stylami i nie boją się nietypowych zestawień i rozwiązań, np. krawatów z przezroczystymi topami (Demeulemeester), żakietów z etnicznymi wzorami (van Noten) czy dekoltów i wycięć w nieoczekiwanych miejscach (Bikkembergs).

Diane von Furstenberg – od księżniczki do projektantki

Prawdziwą księżniczką w świecie mody jest wywodząca się także z Belgii Diane von Furstenberg, która jednak karierę zrobiła w Stanach Zjednoczonych. Pomysł na zarabianie na projektowaniu zrodził się tuż po ślubie z księciem von Furstenberg. Chociaż projektantka po rozwodzie straciła tytuł, to jednak zachowała nazwisko, a jej marka szybko odniosła międzynarodowy sukces i stała się synonimem luksusu. Flagowym produktem jest ultrakobieca kopertowa sukienka, a marka dodatkowo zarabia na akcesoriach i kosmetykach.

Jil Sander, Helmut Lang i projektanci z Niemiec

Z Niemiec wywodzą się nie tylko doceniani za prostotę, surowość i minimalizm Jil Sander i Helmut Lang. Zza naszej zachodniej granicy pochodzą również m.in. takie marki jak ESCADA, BOSS, PUMA, Marc O’Polo, Bruno Banani, Marc Cain, Jack Wolfskin, Gerry Weber, Dr. Martens czy Talbot Runhof. Jest zatem w czym wybierać.

Polscy projektanci w natarciu

Na rodzimym podwórku również robi się powoli tłoczno. Wśród polskich projektantów karierę zrobili nie tylko Ewa Minge i Maciej Zień. Gwiazdą jest Łukasz Jemioł, Gosia Baczyńska, duety Paprocki & Brzozowski oraz Bohoboco i przede wszystkim uwielbiany nie tylko przez celebrytów Robert Kupisz. Bardzo dynamicznie rozwijają się też młode niszowe marki, których klienci to przede wszystkim chcący się wyróżniać trendsetterzy.

Modnie i w dobrej cenie

Wcale jednak nie trzeba ubierać się u projektantów, żeby dobrze wyglądać. Sieciówek i sklepów odzieżowych działających online jest już tak wiele, że nawet wybierając popularne marki, mieszając stroje i akcesoria można stworzyć stosunkowo niewielkim kosztem bardzo oryginalny look. I to jest chyba ostatnio najgorętszy trend – ubierać się dobrze możliwie najmniejszym kosztem.

photo credit: Michael Boitin via photopin cc