afrykarium

Dżungla, sawanna i rafa koralowa

Safari, rafa koralowa czy może wyprawa do serca afrykańskiej dżungli? Od pewnego czasu nie trzeba wybierać, a klimat tych wszystkich miejsc można poczuć nawet podczas weekendowej wycieczki do Wrocławia.

Afrykarium to turystyczny hit, który potrafi zrobić wrażenie. Popularnonaukowe atrakcje zawsze są ryzykowne, w tym przypadku jednak ciekawość wygrywa i zarówno mali i duzi z niemałym zainteresowaniem chodzą wśród akwariów, wybiegów i korytarzy.
W jednym miejscu przechadza się hipopotam, w innym wypoczywa krokodyl, w jeszcze innym po kawałku plaży zabawnie maszerują pingwiny i przekomarzają się foki. Właściwie wystarczy nacisnąć klamkę, by znaleźć się nad rzeką Kongo albo suchą nogą spacerować po dnie oceanu i obserwować rafę koralową, bajecznie kolorowe ryby i wielkie żółwie.

Do Afrykarium wybierałam się od jakiegoś czasu. Ale zmotywowałam się dopiero wtedy, kiedy usłyszałam o nowym mieszkańcu – małym hipopotamie Zumbie, członku tanecznej, hipopotamiej rodziny (pozostałe zwierzaki z Afrykarium mają na imię Salsa i Rumba).

Nie będę się rozpisywać o Afrykarium – napiszę tylko, że warto tam zajrzeć i to co najmniej na kilka godzin.

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

Afrykarium

  • Wspaniale miejsce! Narazie niestety znam tylko z opowiadań, zdjęć i relacji – ale koniecznie w tym roku musimy nadrobić zaległości i zwiedzić całość od początku do końca! :)