serca2

Druga połówka, półświatek i przeznaczenie

Czy wierzycie w miłość? Ale taką prawdziwą? Bezinteresowną? Ekscytującą? Zagadkową? Codzienną i romantyczną jednocześnie? Która się nie nudzi? Która rozumie? Która jest zawsze ponad? Która się zaczyna, zmienia dojrzewa razem z nami, ale się nie kończy?

A wierzycie w drugie połówki?
Wiecie czy są nam przypisane z góry czy sami je sobie wybieramy?
Potraficie je rozpoznać?
Czy zdarzało się Wam kiedykolwiek wątpić w Wasze wybory?
Trwać na przekór sobie?
Odejść i żałować?
Milczeć, kiedy powinno się coś powiedzieć?

To nieprawda, że nie możemy w pełni funkcjonować w pojedynkę. Bo możemy.
Jesteśmy niezależni. Samodzielni. Mamy predyspozycje do bycia szczęśliwym lub nieszczęśliwym. Nasza w tym głowa, żeby ten nasz świat był zawsze w pełni nasz.

I prędzej czy później powinien nadejść moment, kiedy poczujemy pełnię zamiast pustki.
I zaczniemy szukać dalej. Rozglądać się za kimś. Poznawać z zainteresowaniem inne światy.
Kontakt z drugim człowiekiem to zawsze wartość dodana.
Transakcja.
Wieczne równanie życia, w którym raz się daje, a raz bierze.

Wierzę w nasze drugie połówki.
Że wzbogacają nasze życie.
Dodają mu jeszcze więcej kolorów.
Ale wierzę też, że sami je sobie wybieramy.
Połówki naszych światów są bardzo do siebie podobne, ale reszta jest inna.
I to właśnie te różnice nas przyciągają. Pozwalają spojrzeć na siebie z innej perspektywy.
W powiększeniu, pomniejszeniu lub zupełnie z boku.

Reszta to zawsze zagadka.
Niespodzianka.
Umiejętność otworzenia się na drugą osobę.
Ale na pewno nie milczenie.
Bo w tym jednym przypadku na pewno nie jest złotem.

I tak sobie szukamy przez życie.
Świadomie lub po omacku.
Naszej połówki i tajemniczego półświatka do odkrycia. Polubienia. Zaakceptowania.

Pojawiamy się i znikamy.
Ale nigdy już nie jesteśmy tacy sami.

 

Opublikowane: 22.03.2016

Zapisz

  • Niezwykle wartościowy tekst. I pewnie, że to my wybieramy sobie swoje ‘połówki’. W końcu albo bierzemy tę szansę, która się pojawia na poznanie kogoś albo nie.