truskawki

Czy to już pora na truskawki?

Gdybym była Ewą i mieszkała w raju, pewnie nie dałabym się skusić zwykłym jabłkiem. Ale gdyby Adam przyniósł truskawki, to pewnie bym się zastanowiła. Bardzo poważnie.

Trudno pojąć ich fenomen.
Wszystkie owoce pachną.
Wszystkie są słodkie.
Wszystkie nadają się do deserów.
A jakoś truskawki lubimy najbardziej.
Nie poziomki, nie maliny, nie wiśnie, a właśnie truskawki. Dlaczego?

Jak dla mnie zapach truskawek to zapach lata, dzieciństwa, zawsze udanych, bo tych wymarzonych wakacji.
Truskawkowa czerwień też nie ma sobie równych. Jest mocna, soczysta i intensywna, ale nie jaskrawa. Tryska wyjątkową energią, jest bardzo pozytywna. Słodka, dziewczęca, urocza. A kształtem do złudzenia przypomina serce…

A smak truskawek? Hmmmm…. Już same w sobie są wyjątkowe, ale zyskują, połączone z bitą śmietaną, cukrem, jogurtem, szampanem, zatopione w cieście, schowane w naleśnikach. Obroniły się nawet w najdziwaczniejszym zestawieniu ze szpinakiem i kapustą pekińską, kiedy przechodziłam fascynację zielonymi koktajlami.

Zawsze pojawiały się na przełomie maja i czerwca. I nigdy nie zdążyły mi się znudzić, bo tak szybko się kończyły. Truskawki, truskaweczki.

Kiedy w końcu się pojawicie?

  • Chyba się już doczekałaś! :) Właśnie zaczyna się sezon na: truskawki na każdym kroku :)