ferrari2

Brum, brrum, brrrum… Motorshow 2013

Na jednych ta wystawa robi duże wrażenie, inni zarzekają się, że noga ich nie postanie na targach poznańskich, jeśli tylko znajdą się tam super samochody.

Nie da się ukryć, że ceny sięgające co najmniej kilkuset tysięcy złotych robią wrażenie, ale jeśli pomyśli się, co drzemie pod lakierowaną maską każdego z tych pojazdów, to można tylko westchnąć z uznaniem, że motoryzacja rozwinęła się tak bardzo w tak krótkim czasie, a wszystko zaczynało się pod koniec XIX stulecia od maksymalnej prędkości rzędu około 20 km/h.
Z pewnością jest jednak co podziwiać. Szczegółów technicznych nie będzie. Wtajemniczeni i tak znają je na pamięć, a i tak wszystkich zawsze najbardziej interesują zdjęcia.

Od Alfy wypada zacząć (ale omegi nie będzie):

alfa romeo

Jeśli zaś Alfa Romeo, to warto pozostać przy włoskich maszynach, które godnie reprezentowało Ferrari. Tym razem nie tylko czerwone. Na targach pojawiły się modele Italia, Berlinetta, FF i California.

ferrari

ferrari

ferrari

ferrari

ferrari

ferrari

Bolid też ze sobą przywieźli:

ferrari

I tutaj pora przedstawić największego konkurenta Ferrari – Lamborghini, reprezentowanego tym razem przez model Gallardo. Kto wie, że marka powstała podobno przez przypadek? Jej twórca, Ferruccio Lamborghini sam kiedyś miał jeździć Ferrari do czasu, kiedy sprzęgło odmówiło posłuszeństwa. Zmartwiony tym Ferruccio miał pójść do kolegi po fachu i udzielić mu kilku porad na temat konstruowania samochodów. Enzo Ferrari jednak nie otworzył mu drzwi. Bezcenne wskazówki na temat tworzenia dobrych samochodów Ferruccio zachował więc dla siebie i wkrótce stworzył nową włoską markę – Lamborghini.

ferrari i lamborghini

I na zakończenie jeszcze dwie włoskie perełki od ekipy Top Gear. Maserati GranTurismo robi wrażenie, chociaż starszy Maserati 3500 GT w niczym mu nie ustępuje, chciałoby się rzec, że model jak wino, im starszy, tym lepszy.

maserati

maserati

Skoro włoskie auta już były, to wypada dodać coś o niemieckich. Tegoroczne MotorShow zbiegło się z pięćdziesiątymi urodzinami Porsche 911 produkowanego dokładnie od 1963 roku. Model początkowo nazywał się inaczej, zamiast 911, producent nadał mu numer 901 i tak chciał zaprezentować go na wystawie samochodowej w Paryżu. Francuzom jednak się to bardzo nie spodobało. Przekonani, że trzycyfrowe nazwy z zerem w środku zarezerwowane są dla ich Peugeota, zaczęli protestować. Nowe Porsche 901 szybko zostało więc przemianowane na Porsche 911.

porsche

Emeryt, jak to Porsche, prezentuje się uroczo. Dorobił się nawet pieszczotliwego określenia “żaba” – ciekawe z jakiego powodu – lamp czy koloru?

I co by się stało, gdyby tak pocałować go w maskę…

porsche

porsche

I coś niemieckiego, chociaż marka znana jest tylko wtajemniczonym. Wiesmann istnieje od 1988 roku i produkuje klasyczne samochody sportowe.

wiesmann

Teraz coś japońskiego ( było ich więcej, ale Toyota Prius wydaje się godnym reprezentantem, jak nie patrzeć, pierwszy samochód hybrydowy)…

toyota

… i amerykańskiego – Mustang prosto z prerii i stepów:

mustang

mustang

I zabawa kolorami:

Żółty
Ten model można było niedawno oglądać podczas targów samochodowych w Paryżu. Kolejny członek z rodziny SLS, tym razem w wersji elektrycznej.

mercedes sls electric drive

mercedes sls electric drive

mercedes sls electric drive

Bardziej żółty

Kiedy tylko Smarty pojawiły się na drogach, zaczęły od razu budzić sympatię. Małe, zabawne, sprytne, urocze, kolorowe samochody. Idealne do jazdy po mieście. Na zdjęciu model w słoneczno-kanarkowym odcieniu.

smart brabus

Najbardziej żółty (a właściwie pomarańczowy)

Czarny koń (mechaniczny) całej imprezy. Syrena Sport budziła u niektórych większe zainteresowanie niż zachodnie nowości.Wiadomo: cudze chwalicie, swego nie znacie.

syrena sport

I na koniec moi ulubieńcy – brytyjskie samochody. Pojawiły się Jaguary XF, piękne, niezależnie z której strony się na nie popatrzy. Kto pamięta, że ten model pojawił się w “Skyfall”?

jaguar xf

jaguar

jaguar xf

Jedna z gwiazd wystawy – Rolls-Royce – majestatyczna elegancja, nic dodać, nic ująć.

royce-rolls

A i tak sentyment do zeszłorocznej edycji pozostaje… w końcu nie zawsze ma się okazję usiąść za kierownicą Lamborghini Murcielago…

aston martin rapidelamborghini murcielago