7-nawykow-skutecznego-dzialania

7 nawyków skutecznego działania, Stephen R. Covey

Są takie książki, które wypada nie tylko raz przeczytać. Wypada je mieć na własność. Przeczytać i dobrze przemyśleć ich treść. A na koniec zmusić wszystkie osoby, na którym nam zależy, żeby zrobiły to samo. Dla własnego i naszego dobra.

Do tej listy lektur obowiązkowych zaliczam już „Mosty zamiast murów” czy „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Do magicznej czołówki dołączyła też niedawno książka „7 nawyków skutecznego działania” Stephena Coveya. Znana, lubiana, ceniona, o której, jak się okazuje, wciąż jeszcze nie wszyscy słyszeli.

Co jakiś czas lubię się dokształcić z psychologii, zarządzania sobą czy komunikacji. Trochę dla siebie. Trochę dla innych. Żeby lepiej komunikować swoje potrzeby. Zrozumieć innych. Zastanowić się, gdzie warto odpuścić, a gdzie postawić na swoim. A przede wszystkim, żeby mieć lepsze życie.

„7 nawyków” właściwie nie zachęca z okładki. Na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że to kolejna amerykańska książka, która pokazuje, że życie jest miłe, lekkie, przyjemne i bajecznie proste, chociaż wcale takie nie jest. Na szczęście pozory mylą, bo „7 nawyków” to coś zupełnie innego. Wiele razy zdarzało mi się już przeczytać i odkładać tego typu książki z wrażeniem, że nie dowiedziałam się z nich niczego nowego.

W przypadku „7 nawyków” już po pierwszym czytaniu tych nowości jest kilka. Pierwsza i najciekawsza, to jasne stwierdzenie, że to nie niezależność i samorealizacja są najważniejsze. To raczej etap niż ostateczny cel. Bo do pełni szczęścia potrzebujemy mimo wszystko innych i przysłowiowego złotego środka między wszystkimi najważniejszymi składowymi naszego życia. Ważni jesteśmy my sami. Ważni są nasi bliscy. Ważna są praca i samorealizacja. Wreszcie ważne są pieniądze. I okazuje się, że można to wszystko zgrabnie pogodzić.

Do czego zachęca Covey? Przede wszystkim namawia, żeby znaleźć swoje priorytety, popracować nad własną osobowością, by stać się osobą spójną wewnętrznie, dojrzałą, mądrą, która potrafi być tu i teraz, a jednocześnie patrzeć do przodu i myśleć o wszystkim.
Trudne? Niewykonalne? Na początku owszem, ale Covey na wielu przykładach pokazuje, że jednak możliwe. Co ciekawe, przy odpowiednim podejściu można znaleźć sojuszników w tych osobach, po których się tego nie spodziewamy.

O co dokładnie chodzi? W pierwszym nawyku Covey przekonuje do proaktywności. Żeby wieść dobre życie, warto przestać oglądać się na innych i czekać na łut szczęścia. Lepiej szukać dla siebie możliwości, inicjować nowe działania, a za wszystko to brać odpowiedzialność, zamiast szukać przyczyn niepowodzeń w okolicznościach.

W drugim nawyku Covey zachęca do określenia priorytetów. To jak programowanie naszego życia. Trzeba wiedzieć, w jakim kierunku się zmierza, żeby trafić do celu. Dopiero w trzecim nawyku Covey przechodzi do konkretów, czyli pokazuje, jak zarządzać sobą i planować działania, żeby na wszystko wystarczyło czasu. Jednocześnie zachęca, by ograniczyć te zajęcia, które w rzeczywistości zabierają mnóstwo czasu, a przynoszą niewiele korzyści. Jest też mały sekret i Covey zdradza jak przekazywać niektóre zadania innym, żeby wszyscy byli zadowoleni… Całkiem sprytnie i mądrze.

Pozostałe nawyki dotyczą już funkcjonowania w świecie pełnym ludzi. Bliższych i dalszych. Tych, na których nam zależy i tych, z którymi z różnych powodów nie potrafimy się dogadać mimo dobrych intencji.
Covey przekonuje, że podstawa to nastawienie, by relacje były korzystne dla wszystkich stron. Zachęca, by wychodzić z inicjatywą i proponować współpracę, być elastycznym i proaktywnym. To nie tylko najprostsza droga do osiągnięcia własnych celów ale i bonusów, które okazują się nierzadko jeszcze lepsze.

Covey pokazuje jak słuchać empatycznie, rozmawiać i współpracować z innymi, żeby zawsze wygrywać. Bo kompromis jest dobry. Ale wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć, by znaleźć jeszcze lepsze rozwiązanie. I wreszcie, w nawyku siódmym przypomina, że podstawa to siły, energia i kreatywność, które regularnie trzeba odnawiać na różne sposoby.

***

7 nawyków skutecznego działania” nie czyta się szybko. Nie jest to książka, którą można odhaczyć i zapomnieć. By dzięki niej wygrać życie, warto poświęcić jej trochę więcej czasu i rzetelnie odrabiać zadania domowe, żeby wyrobić w sobie nowe, dobre nawyki.

Owszem, jest to trudne, ale tak jak typowe nawyki, bardzo szybko wchodzi w krew.
Ta książka jest warta poświęconego jej czasu. Wnosi nowe wartości i jakości do naszego życia.

Czasami bywa jak wiadro zimnej wody. Ale szybko można się przekonać, że jest jak zimny, orzeźwiający prysznic w upalny dzień. Przyjemność i błogość przychodzą dopiero z czasem.